Zwi您ek Harcerstwa Rzeczypospolitej
Gówna Kwatera Harcerzy
ul. Litewska 11/13
00-589 Warszawa
tel.: 22 629-12-39  e-mail: gkh@zhr.pl


1pro

Ostatni 安iadkowie

Multigaleria ZHR

Wiara.zhr.pl

Schronisko Harcerskie Borowo

Relacja ze szkolenia Taktyczno – Strzeleckiego Organizacji Harcerzy ZHR „Grupy Szturmowe”, Luszyn 9 – 10 maja 2014 r.

Czwartek, 15 maja 2014

Relacja ze szkolenia Taktyczno – Strzeleckiego Organizacji Harcerzy ZHR „Grupy Szturmowe”, Luszyn 9 – 10 maja 2014 r.

Harcerzy z ogó逝 szarego spo貫cze雟twa wyró積ia to, 瞠 zawsze id pod gór. Drog nieprzyjazn i skalist. Dlatego te owego pami皻nego dnia, ósmego maja, miast ospale siedzie w szkolnej 豉wie znale幢i鄉y si w poci庵u do υwicza.

Wówczas nikt z nas nie wiedzia czego si spodziewa, ale zdawali鄉y sobie spraw, 瞠 nie b璠zie to po prostu kolejny biwak. Ju wtedy, w poci庵u, mo積a by這 wyczu swoist wy窺zo嗆 nastrojów. Nie jechali鄉y po to 瞠by si dobrze bawi, jechali鄉y by spe軟i obowi您ek, z którego cz瘰to, jedynie pod鈍iadomie zdawali鄉y sobie spraw. υwicz – deszcz strugami zalewa dach pami皻aj帷ego jeszcze przewrót majowy dworca. To tylko par kropel, nic wielkiego.

Krótka przeja盥磬a autokarem i wysiadamy na miejscu. Obo幡y natychmiast zajmuje si nami wydzielaj帷 miejsce na namioty. Zapada noc. Mo磧iwie szybko jemy cz窷 zapasów przy ognisku i k豉dziemy si w ciasnocie. Nikt nie chce by jutro niewyspany, chocia bracia w璠rownicy z ca貫j Polski b璠 si jeszcze zje盥瘸 do rana. Zasypiaj帷 s造szymy rozmow obo幡ego z naszym hufcowym. Oni tak瞠 z niecierpliwo軼i czekaj na dzie jutrzejszy.

 

Pobudka o szóstej. Dopiero teraz, w promieniach porannego s這鎍a wida jak wielu nas jest. Ró積e mundury, barwy, ró積e zwyczaje, ale jeden cel który 陰czy nas w naszym d捫eniu. Dwukilometrowy bieg w ramach rozgrzewki i 郾iadanie przy ognisku. Ósma trzydzie軼i, apel rozpoczynaj帷y i oficjalnie rozpoczynamy szkolenie.

Instruktorzy dziel nas na grupy i rozchodzimy si w ró積e rejony strzelnicy. Pierwsze co rzuca si nam w oczy, to niezwyk豉 uwaga jaka jest nam po鈍i璚ana. Instruktorzy s pe軟i zaufania, kole瞠雟cy i bardzo chc podzieli si z nami swoim do鈍iadczeniem. Ju w pierwszych chwilach nabieramy g喚bokiego respektu do nich i do ich wiedzy i umiej皻no軼i. Ich uwagi, rady i komentarze s zawsze trafne i pomocne.

Pierwsze strza造 s dla wszystkich niezwyk造m prze篡ciem. S uwie鎍zeniem d逝giej drogi, jak przebyli鄉y a jednocze郾ie kolejnym krokiem do wy窺zego celu. Wraz z kolejnymi stanowiskami zaczynami coraz wyra幡iej dostrzega cel do którego d捫ymy. Uczymy si sk豉dania i czyszczenia broni, medycyny pola walki i strzelania z broni ró積ych systemów. Dopiero teraz dociera do nas jakim darem nas obdarzono. Ma這 kto dost瘼uje zaszczytu bycia szkolonym przez prawdziwych profesjonalistów. Wiedza, któr ch這niemy tak 豉pczywie pochodzi cz瘰to z w豉snych do鈍iadcze. Staramy si to docenia, s逝chamy uwa積ie, wype軟iamy polecenia, nabywamy kolejne przydatne umiej皻no軼i. Udzielanie pierwszej pomocy w warunkach wysokiego ryzyka, obs逝ga broni, czyszczenie i konserwacja. Na koniec wyk豉d przy ognisku. Jeszcze nigdy s這wa 瘸dnego wyk豉dowcy nie by造 dla mnie tak zrozumia貫. Nast瘼nie g這s zabiera obecny w鈔ód nas i uczestnicz帷y w szkoleniu Naczelnik Harcerzy ZHR, który przedstawia nam szersz perspektyw szkole i wydarze, które planowane s dla w璠rowników naszej Organizacji. Nareszcie kto, kto mówi w naszym j瞛yku, kto rozumie nas i nasze powo豉nie.

 

Niestety pierwszy dzie zaj耩 dobiega ko鎍a. Zm璚zeni dojadamy kie豚asy z rusztu i uk豉damy si do snu. Morale s wysokie, a nastroje pozytywne, pomimo naprawd du瞠go zm璚zenia. Jeste鄉y dumni z tego co robimy, a wsparcie instruktorów dodaje nam jeszcze otuchy. Zadziwiaj帷ym jest fakt, i pomimo, 瞠 zjechali鄉y si tu z ca貫j Polski rozumiemy si tak doskonale. Nie ma w鈔ód nas zwad, ani nieporozumie, zwykle b璠帷ych na porz康ku dziennym obozowego 篡cia. Stali鄉y si spójnym oddzia貫m braci, gdzie ka盥y jest gotów wesprze ka盥ego. Póki tak b璠zie, nie straszny nam gód, ani deszcz, który zalewa nasz obóz przez wi瘯szo嗆 nocy.

Kolejny poranek, kolejna rozgrzewka. To ju niestety ostatni dzie szkolenia. Nasi instruktorzy jednak, nie przestaj nas zadziwia. Na pocz徠ek spotkanie z legend „Gromu”.

Z zapartym tchem s逝chamy jego odpowiedzi na nasze pytania. Samo przebywanie w obecno軼i tak niesamowitego cz這wieka jest dla nas niezwyk造m prze篡ciem i ogromnym zaszczytem. Pozosta豉 cz窷 zaj耩 up造wa nam na 獞iczeniach z broni snajpersk, oraz obs逝g strzelby. To ostatnie zw豉szcza pasjonuj帷e ze wzgl璠u na brutalny charakter. Krótki pokaz jednej z grup staje si zwie鎍zeniem ich ca這dziennych 獞icze z zakresu medycyny pola walki. Instruktorzy s z nas zadowoleni. My z dum podziwiamy naszych kolegów - podziwiajcie z nami:

 

- Jeszcze nigdy nie widzia貫m tak zorganizowanej grupy – Mówi z pe軟ych przekonaniem jeden ze szkol帷ych nas instruktorów. Wydawa by si mog這, i nawet im 瘸l jest nas opuszcza.

My w ka盥ym razie nie ma這 daliby鄉y za kolejny dzie szkolenia. Do ostatniej chwili zadajemy pytania komu tylko mo積a, staraj帷 si wyci庵n望 jak najwi璚ej wiedzy.

Spotkanie z lekarzem, który odby wieloletni s逝瘺 w Afganistanie, ko鎍zy nasz cykl 獞icze. Pozostajemy pod wra瞠niem zarówno jego po鈍i璚enia, jak i samej jego osoby.

- Mam nadziej, 瞠 wiedza ta nigdy si wam nie przyda – Mówi nasz hufcowy podczas apelu ko鎍z帷ego. Stoimy wypi璚i jak struny, w wieczornych ch這dzie. W powietrzu wisi duma i powaga. Siedz帷 ju przy ognisku wys逝chujemy przemowy szefa szkolenia. Jest pod g喚bokim wra瞠niem naszego zaanga穎wania i po鈍i璚enia. Jego s這wa, podobnie jak mowa hufcowego nape軟iaj nas wiar i poczuciem warto軼i. Wiemy, 瞠 zrobili鄉y kolejny krok.

Kolejny krok pod gór 篡cia.

 

 

Ad maiorem Dei gloriam

Krzysztof J. Królas HO

Zdj璚ia autostwa hm. Macieja Sadego i 9JDW "Pojutrze"